Star Trek
Ostatnio w polskiej telewizji można trafić na prawdziwe perełki serialowe. I tak w najbliższym tygodniu czekają polskich widzów malutkie uczty ze stosunkowo nowymi produkcjami. Niezawodny Canal+ ma dla swoich odbiorców 6. sezon popularnej sensacji "Przez 24 godziny", natomiast TVP1, po raz pierwszy w ogólnodostępnej telewizji naziemnej, zaprezentuje serial science-fiction z tego roku "Terminator: Kroniki Sary Connor".
Kto z was nie zna Naruto? Chyba niewielu z was, bo nawet, gdy wasz wiek na to już nie przystoi, by bezpośrednio fascynować się przygodami tej barwnej postaci, to zapewne wasz syn lub córka, a być może wnuczka lub wnuczek, prosili ciebie, abyś kupił im komiks o Naruto czy gumę do żucia z historyjką o nim. Postać Naruto została stworzona w Japonii przez Masashiego Kishimoto i stała się ona od razu niezwykle popularna w Kraju Kwitnącej Wiśni, a po krótkim czasie także w wielu innych krajach na całym świecie, w tym oczywiście także i w Polsce. Wystarczy wpisać sobie w jedną z popularnych wyszukiwarek słowo „Naruto”, by zauważyć jak wielu fanów posiada ta sympatyczna postać wśród naszych młodych i nieco starszych internatów. Na podstawie pomysłu pana Kishimoto stworzono jak do tej pory pięć pełnometrażowych filmów ukazujących kolejne przygody dzielnego ninja. Pierwszy film to "Naruto the Movie: Ninja Clash in the Land of Snow" Jest to historia księżniczki Koyuki, z zawodu aktorki, która po wielu latach powraca do Kraju Śniegu pod eskortą siódmej drużyny pod pozorem nakręcenia filmu.
Jak daleko może posunąć się uwielbienie fanów pisarza (aktora, piosenkarza, filmu – niewłaściwe skreślić)? Niektórych dziwiły próby zarejestrowania nowej religii — Jedi, mnie nie zdziwiły. I jak daleko może posunąć się fanowskie i komercyjne eksplorowanie ubóstwianej twórczości? Pomińmy rzeczy skrajne i nieprzyjemne, jak śmierć Johna Lennona z rąk zazdrosnego fana... Bo można znaleźć dużo przykładów zabawnych a uroczych. Jane Austen nie jest Star Trek postacią z pierwszych stron gazet, ale od pokoleń, ba, od stuleci ma rzesze swoich wiernych miłośników, a częściej miłośniczek. siĹownia GdaĹsk logo masaĹşe lecznicze Lekarka wnuka laicko wykrzykuje nieprzyzwoite karteczki.
Kto z was nie zna Naruto? Chyba niewielu z was, bo nawet, gdy wasz wiek na to już nie przystoi, by bezpośrednio fascynować się przygodami tej barwnej postaci, to zapewne wasz syn lub córka, a być może wnuczka lub wnuczek, prosili ciebie, abyś kupił im komiks o Naruto czy gumę do żucia z historyjką o nim. Postać Naruto została stworzona w Japonii przez Masashiego Kishimoto i stała się ona od razu niezwykle popularna w Kraju Kwitnącej Wiśni, a po krótkim czasie także w wielu innych krajach na całym świecie, w tym oczywiście także i w Polsce. Wystarczy wpisać sobie w jedną z popularnych wyszukiwarek słowo „Naruto”, by zauważyć jak wielu fanów posiada ta sympatyczna postać wśród naszych młodych i nieco starszych internatów. Na podstawie pomysłu pana Kishimoto stworzono jak do tej pory pięć pełnometrażowych filmów ukazujących kolejne przygody dzielnego ninja. Pierwszy film to "Naruto the Movie: Ninja Clash in the Land of Snow" Jest to historia księżniczki Koyuki, z zawodu aktorki, która po wielu latach powraca do Kraju Śniegu pod eskortą siódmej drużyny pod pozorem nakręcenia filmu.
Jak daleko może posunąć się uwielbienie fanów pisarza (aktora, piosenkarza, filmu – niewłaściwe skreślić)? Niektórych dziwiły próby zarejestrowania nowej religii — Jedi, mnie nie zdziwiły. I jak daleko może posunąć się fanowskie i komercyjne eksplorowanie ubóstwianej twórczości? Pomińmy rzeczy skrajne i nieprzyjemne, jak śmierć Johna Lennona z rąk zazdrosnego fana... Bo można znaleźć dużo przykładów zabawnych a uroczych. Jane Austen nie jest Star Trek postacią z pierwszych stron gazet, ale od pokoleń, ba, od stuleci ma rzesze swoich wiernych miłośników, a częściej miłośniczek. siĹownia GdaĹsk logo masaĹşe lecznicze Lekarka wnuka laicko wykrzykuje nieprzyzwoite karteczki.